Po 3 dniach odpoczynku i pogawędek w Mons z moim najlepszym przyjacielem M., mamy zamiar spędzić 4 dni podróżując razem pociągiem po Belgii. Będzie nas 3 osoby: M., jej 5-letni syn i ja. Po raz pierwszy podróżujemy razem poza Paryżem, a mały chłopiec jest podekscytowany, że po raz pierwszy będzie spał w hotelu. Naszym pierwszym celem będzie Brugia.
Uwaga: ten artykuł jest częścią serii blogów „Road Trip w Belgii”, aby przeczytać pierwszą część, kliknij tutaj
Część 1: Dziennik podróży
Część 2: Porady praktyczne
Część 1: Podróż
Dobrze jest być z prawdziwym Belgiem, ponieważ nie muszę pytać o podstawowe rzeczy, takie jak pociąg w Belgii. Radzi mi, abym przejrzał rozkłady jazdy na stronie SNCB. Stawki są stałe dla każdej podróży, więc nie musisz się martwić o rezerwację na ten czy inny pociąg. Każde miasto może mieć kilka stacji. Pociągi obsługujące miasta z wieloma stacjami zatrzymują się na wszystkich stacjach w danym mieście, więc kiedy kupisz bilet np. z Brukseli do Antwerpii, na bilecie będzie napisane „Strefa Bruksela – Strefa Antwerpia” i możesz wsiąść do pociągu z dowolnej stacji w Brukseli i wysiąść na dowolnej stacji w Antwerpii. Proste. Zawsze kupuję bilety w automatach na dworcu, mogę płacić kartą kredytową (zbliżeniowo lub kodem) lub monetami.
Belgijskie pociągi wyglądają jak pociągi TER we Francji. Mam wrażenie, że wiele osób jeździ nimi tylko do pracy, nie ma nawet miejsca na bagaże (tylko wysoki słupek), a pociągi są zawsze pełne. Bezpłatne miejsca siedzące, bilet jest ważny cały dzień.
Tak więc przejazd z Mons do Brugii zajął nam 2h30 (z małą przesiadką w Brukseli i 30 minutowym oczekiwaniem). Jak tylko dotarliśmy do stacji kolejowej, zobaczyliśmy małe domki, które były naprawdę zbyt ładne. Ulice są brukowane, więc toczymy nasze walizki z dużym bólem, ale cieszymy się, że możemy je podrzucić do naszego hotelu Het Gheestelic Hof (74€ za 3 osoby, link Booking), który bardzo polecam. Plus, byliśmy w stanie zameldować się wcześnie (już o 11 rano) i dostać gorącą czekoladę (w hotelu jest absolutnie niesamowity automat do kawy/herbaty/gorącej czekolady – i to za darmo). Mieliśmy szybki lunch (nie jadłem nic belgijskiego na tej wycieczce, nie pytaj mnie o adresy, ponieważ pan i jego syn są bardzo wybredni co do jedzenia, skończyliśmy we włoskich restauracjach zamiast) przed podjęciem rejsu statkiem (wpisz Boottochten Brugge na Google Maps)
Jest kilka miejsc, gdzie można popłynąć łodzią, aby zwiedzić miasto po kanałach, wszystkie te wycieczki kosztują 10€/osoba (6€ dla dzieci), płatność tylko gotówką. I to jest absolutnie ta sama trasa. Weź tam, gdzie Ci to najbardziej odpowiada. Szczerze mówiąc, mały chłopiec z nami lubi to, ale uważam, że zwiedzanie jest dość ograniczone. Komentarze są pobieżne (ja nic nie zapamiętałem).


Z łodzi, po prostu zauważył to miejsce trochę ukryte, typu Relais Bourgondisch Cruyce, miejsce jest ciche i piękne.

A oto zdjęcie, które każdy szanujący się turysta musi zrobić w Brugii.
Przy zachmurzonym i szarym niebie nie wygląda to najlepiej, ale wyobraź sobie błękitne niebo i światło w lecie. To musi być bardzo miłe.


Sklepy z czekoladą pojawiają się w całym mieście, a Ty nie wiesz, gdzie się zwrócić

Belfry w Brugii
W milczeniu idziemy do dzwonnicy w Brugii. Dzwonnice służyły do ogłaszania godziny, ale także jako alarmy… Dzwonnica w Brugii jest wpisana na listę UNESCO i koniecznie musicie, jeśli Wasze kolana na to pozwolą, wspiąć się po 366 stopniach na szczyt, aby zobaczyć dzwon i ręczny carillon z 47 dzwonami, który dzwoni regularnie. No cóż, pan z synem i tak tego nie zrobili, małemu nie chciało się tak daleko chodzić. Trasa składa się z kilku spiralnych schodów, z których każdy jest coraz mniejszy. Ponieważ jest to dzień powszedni i zima, nie ma oczekiwania, ale w szczycie sezonu, tylko 70 osób są dozwolone w tym samym czasie i oczekiwanie może być długi.

Weszłam na górę około 13:40 i o 14:00 byłam już na szczycie wieży – słuchając muzyki i patrząc na salę carillonową – tuż pod dzwonami. Jest tam pomysłowy system, który wygląda jak gigantyczny zegar (znów pod salą carillonową), do pociągania za sznurki – uruchamiający ten czy inny dzwon. Muzyka zmienia się wraz z porami roku, są nawet organy, które pozwalają na ręczne wygrywanie melodii! To jest absolutnie niesamowite! (nawet jeśli zdjęcie tego nie oddaje ahahah)

Oczywiście widok ze szczytu wieży też jest bardzo satysfakcjonujący, nawet jeśli musiałam stanąć na palcach, żeby spróbować coś zobaczyć (okna były dla mnie za wysoko lol).



Rynek– Grote Markt

To miejsce jest naprawdę zbyt piękne i bardzo ożywione, nawet jeśli jest to dzień powszedni. Znajdziecie tu wiele restauracji, ale także wiele sklepów z czekoladą i perfumami. Oprócz dzwonnicy, najbardziej imponującą budowlą jest Pałac Prowincjonalny, pochodzący z XIX wieku. Tego budynku nie można zwiedzać.

Piękne fasady tego typu można znaleźć wszędzie w Brugii. Z aparatem fotograficznym trzeba się zatrzymywać co 10 metrów, bo to miasto jest takie piękne !!!

Place du Bourg

Bazylika Najświętszej Krwi
Na tym placu znajduje się ratusz miejski Brugii. Tuż obok znajduje się dziwny budynek, cały czarny i ciemny, ale z bardzo ładnymi złotymi posągami. Jest to Bazylika Najświętszej Krwi Chrystusa w Brugii.


Na parterze znajduje się kaplica. Na początku było to wszystko, co istniało. Następnie budynek został odnowiony i powiększony, aby pomieścić butelkę z relikwią splamioną krwią Chrystusa (przywiezioną z Jerozolimy, proszę). Tak więc na pierwszym piętrze mamy piękną bazylikę. Witraże są wspaniałe, ale brakuje tam tlenu (zdjęcie nie jest moje, bo wnętrze jest w budowie)

Wstęp do „skarbów” bazyliki kosztuje 2,5€/osoba. Nie widziałem relikwii, o której mowa.
Podróżowanie z dzieckiem
Po raz pierwszy podróżuję z 5-latkiem. Nawet jeśli towarzyszy mu mama, trudno zignorować jego liczne „mamusiu, mamusiu”, jego opowieści i refleksje bez żadnego filtra. Nie będąc przyzwyczajona do dzieci, nie wiem czy to normalne czy nie, słucham wszystkiego co mówi i głowa zaczyna mi wybuchać jak bomba. Na dodatek nigdy nie podróżował dłużej niż jeden dzień (poza Paryżem), nie był zbyt często w restauracji, nigdy w życiu nie spał w hotelu, więc nie wie, jak zniżać głos i zachowywać się w miejscach publicznych. Poza tym, biedak musiał chodzić w deszczu i zimnie. Na szczęście nie wściekał się, nie dąsał, nie biegał jak strzała po ulicy..
Podziwiam rodziców, którym udaje się podróżować po całym świecie z małymi dziećmi. Tutaj mały chłopiec podróżuje po swoim kraju – sytuacja jest wystarczająco stresująca dla niego (i dla mnie), ale za granicą, z różnicami czasowymi, lokalnym jedzeniem, zmianą klimatu… musi być jeszcze trudniej. W każdym razie, kiedy sytuacja staje się zbyt stresująca dla wszystkich, a mały jest zmęczony, podrzucam go z mamą do hotelu, a sama zwiedzam resztę miasta – sama i w ciszy.
Most św. Bonifacego
Prawdopodobnie najbardziej malowniczy most w mieście. Wszystko jest piękne w 360 stopniach. Już nie wiesz, gdzie patrzeć, tak pięknie jest ze wszystkich stron.


Muzeum Gruuthuse jest bardzo ładne, nie zwiedzałam wnętrza, ale podoba mi się fasada.

Na pewno zwrócisz uwagę na imponujący kościół Matki Boskiej Brugijskiej i Katedrę Świętego Zbawiciela w Brugii. Oba nie robią na mnie zbyt dużego wrażenia, z zewnątrz nie są zbyt ładne, wnętrze też nie. W Gandawie zobaczymy o wiele bardziej imponujące rzeczy.
Deszcz pada jak szalony, więc postanawiamy pojechać do lokalnego Carrefour express, żeby kupić kanapkę. Popijając pyszną gorącą czekoladę hojnie oferowaną w hotelu, wsłuchujemy się w deszcz delikatnie padający na dach. Maluch jest pod wielkim wrażeniem hotelu – to jego pierwsza noc w hotelu i z zachwytem odkrywa jego koncepcję. Zasypiamy spokojnie po tym długim dniu.
Reszta naszej podróży – do Gandawy – jest tutaj
Część 2: Praktyczne wskazówki
Budżet
- Hotel Het Gheestelic Hof (74€ za 3 osoby, link do rezerwacji) – pokój z 1 łóżkiem pojedynczym + 1 łóżkiem podwójnym: centralna lokalizacja, nieograniczona ilość gorących napojów, ciepłe powitanie (byliśmy w stanie uzyskać dostęp do pokoju od 11 rano, gdy zwykle jest od popołudnia)
- Gdybym była sama, wzięłabym łóżko w pokoju wieloosobowym za 20€ w Snuffel Hostel (link Booking), bardzo dobrze ocenianym
- Pociąg Mons – Brugia: 17€/osoba
- Wstęp do dzwonnicy: 12€/osoba, płatność kartą akceptowana
- Wycieczka łodzią: 10€/osoba (6€ dla dzieci), 30 minut, płatność tylko gotówką
- Bazylika Świętej Krwi: 2,5€/osoba za dostęp do skarbów
- Lunch: 18€/osoba + napój (woda nie jest darmowa w Belgii, liczymy minimum 2,5€)
- Obiad: 12€ za 3 osoby w supermarkecie





