Choroba górska w San Pedro de Atacama (Chile) na wysokości 2500 m n.p.m


Santiago – San Pedro de Atacama: 24 godziny autobusem.

Po 26 godzinach spędzonych w autobusie między El Calafate a Bariloche, tym razem dzielimy drogę na dwie części: Santiago – Copiapo (12h), a następnie Copiapo – San Pedro de Atacama (12h).

Copiaco to miejsce, gdzie 33 górników było uwięzionych w kopalni przez 3 miesiące. Przyjechaliśmy tam o 20.00. Następnego dnia, o 8 rano, wyruszyliśmy już do San Pedro de Atacama (2500 m n.p.m.), jednej z oaz na pustyni Atacama, najbardziej jałowej na świecie.

Nie wiedziałem, że nawet gdybym postawił wszystkie szanse po swojej stronie, to te 12 godzin w autobusie będzie dla mnie bardzo ciężkie. Jazda na środku pustyni (ale tylko przy 24°C z powodu wysokości) nie jest przyjemnym doświadczeniem. Dużo się nawadniam, ale i tak jestem wykończony, gdy docieram do San Pedro de Atacama. Do tego doszły niezbyt pożywne posiłki na trasie (empanadas pełne oleju, 2-3 butelkowane soki), choroba górska spowodowana pokonaniem 2500m przewyższenia w zaledwie 3,5h i to co musiało się stać: vomito całą noc.

Na szczęście mamy prywatny pokój, bo wszystkie łóżka w dormitorium są już zajęte, jedyną osobą, której przeszkadzałam był JB. Następnego dnia, spędzam cały dzień w łóżku, podczas gdy JB jest zajęty robieniem mi herbaty, zupy ryżowej, kupowaniem soku owocowego..

Aby być po bezpiecznej stronie, JB pisze do swojej mamy pielęgniarki i znajomego lekarza, aby opisać objawy na wypadek, gdyby myśleli, że to coś poważniejszego. Francuska pielęgniarka, którą poznałam w hostelu, również interesuje się moim przypadkiem (jest taka miła!). Wszyscy trzej potwierdzają, że jest to choroba górska. Myślę, że jestem jedyną osobą, która ma chorobę górską na wysokości zaledwie 2500m! Nie pomogły ani liście koki, ani lekarstwo zażyte PRZED wejściem do autobusu.

Tak więc, będąc całkowicie znokautowana przez 1,5 dnia i osłabiona przez pozostałe 2,5 dnia, zobaczyłam tylko wnętrze hostelu w San Pedro de Atacama.

Praktyczne porady

Nie mówimy o tym zbyt wiele, ale San Pedro de Atacama (2500m) jest dość niebezpiecznym miejscem dla tych, którzy cierpią na chorobę górską, jak ja. Z tego miasta, z wyjątkiem powrotu do morza, wszystkie kierunki prowadzą na wysokość powyżej 3500m:

  • San Pedro de Atacama -> Salta (Argentyna) : przejazd przez przełęcz na wysokości 4800m
  • San Pedro de Atacama -> Pustynia Solna Uyuni 3 dni jeepem: przejazd przez przełęcz na wysokości 5000 m n.p.m. pierwszego dnia i pierwsza noc w zimnym schronisku na wysokości 4500 m n.p.m
  • San Pedro de Atacama -> Calama -> Uyuni autobusem (11h): prawdopodobnie najfajniejszy sposób, przejście z 2500m na zaledwie 3500m
  • San Pedro de Atacama -> Wycieczki do lagun: przejście na wysokość 4000m lub więcej w ciągu jednego dnia

Zrobiłem swoje badania przed przyjazdem, więc byłem dobrze przygotowany. Nawet specjalnie przyjechałem tu autobusem, żeby szybciej się zaaklimatyzować, zamiast lecieć bezpośrednio do Boliwii. Rozważałem zakup przenośnych zbiorników z tlenem, ale w żadnej aptece ich nie było (ani w Santiago, ani w San Pedro).

Tak więc, pomimo moich środków ostrożności i przyjmowania leków przed przyjazdem tutaj, wciąż cierpiałem na chorobę górską. Jedyne, co muszę zrobić przed wyjazdem wyżej (np. do Boliwii), to zostać w San Pedro de Atacama do czasu, aż się doskonale zaaklimatyzuję.

Siedzenie w autobusie też nie pomogło. Aby wspomóc trawienie, zalecono mi masaż brzucha zgodnie z ruchem wskazówek zegara oraz oddychanie przez żołądek.

Przy okazji podaję dwa przepisy na wypadek wymiotów/biegunki/żołądka: (1) 1 litr wody z 9g soli i odrobiną cukru (2) łyżkę stołową ryżu gotować w 1 litrze wody, aż ziarna ryżu staną się wielkie. Z tego powstaje zupa. Dodaj odrobinę soli i wypij wszystko.

Każdy reaguje inaczej

Większość podróżników radzi sobie z wysokością w San Pedro de Atacama bardzo dobrze i robi San Pedro de Atacama -> Salar de Uyuni jeepem w radości i szczęściu. Ale jak ostrzega Lonely Planet, na 6 pasażerów zawsze znajdzie się jeden, dla którego będzie to koszmar. Mój artykuł nie ma na celu przestraszyć, ale dać więcej informacji na temat tego miejsca, o którym mam tylko opinie od ludzi, którzy nie cierpią na chorobę górską.

Dla informacji, aby nie wspinać się zbyt szybko, wybrałam podróż do Uyuni z San Pedro de Atacama lokalnym autobusem, a następnie zwiedzanie pustyni solnej z agencją (jednodniowa wycieczka z Uyuni). Dlatego wspinam się tylko na wysokości od 2500m do 3500m – w trybie cichym (więcej informacji tutaj).

Jednak mimo tygodnia aklimatyzacji w San Pedro de Atacama, kilku dni na 3500m w Uyuni, w Potosi na 3900m nadal byłem znokautowany (ale tym razem obyło się bez wymiotów – phew). Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do wysokiego nastawienia jak ja, nie spiesz się.

, , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *