Często słyszę na stronach lub forach podróżniczych, że Wietnamczycy są mniej mili/spokojni/przyjazni/uśmiechnięci/uprzejmi/grzeczni niż Kambodżanie/Tajowie/Laotańczycy (niepotrzebne skreślić)…
OK, każdy ma swoje zdanie.
Ale żeby potem twierdzili, że ich to boli, rozczarowuje… bo tak, oczekują, że Wietnamczycy będą ich witać z uśmiechem na twarzy i krzyczeć „dziękuję, że jesteście, dziękuję, dziękuję!”
A więc tam…
To mnie śmieszy… żółty.
Jako Wietnamka chcę postawić kropkę nad „i”.
Wyobraź sobie przez chwilę. Od ponad tysiąca lat wasz kraj jest najeżdżany przez Chiny, a waszym ludziom cudem udaje się zachować swój język, pismo, literaturę i pragnienie wolności… Do dnia, w którym twoi ludzie zdołają wyrwać się z chińskiego uścisku. Kilka okresów szczęścia następuje bez większych incydentów, aż do momentu, gdy wybucha wojna domowa i biali ludzie przybywający z odległego kraju (podpowiedź: kraju z wieżą Eiffla) korzystają z okazji, by przybyć i skolonizować twój kraj, rzekomo „dla twojego dobra”. Odważni, twoi ludzie walczą do końca, aby pozbyć się Francuzów, ale oto nadchodzą Amerykanie, z ich toksycznymi bombami. Czy musimy też mówić o masakrach w Japonii i Korei Południowej? 2/3 twojej rodziny zmarło z powodu wojny lub głodu, wybierz sobie. Twoi dziadkowie żyli w strachu, że w każdej chwili mogą dostać kulkę w głowę. Wasi rodzice żyli jako dzieci w strachu, że w każdej chwili może spaść im na głowę bomba. Kończysz z ciężką historią rodzinną, która zasługuje na 100 lat psychoterapii.
Teraz, gdy twoje pokolenie wreszcie zaznało wolności, masz szansę znaleźć wreszcie stabilną pracę. Ale zarobki są tak niskie, że trzeba pracować na 2-3 etaty, żeby przeżyć. Twoi rodzice i teściowie nie dostają prawie żadnej emerytury, a ty jako dziecko musisz ich utrzymywać, to twój obowiązek. Mieszkasz w mieszkaniu o powierzchni 30m2 z rodzicami, żoną i dziećmi, bez żadnej prywatności. Kiedy twoi rodzice są chorzy, przyklejasz się do ich łóżka, aby opiekować się nimi do końca ich (i twojego) życia.
Dlaczego myślisz tylko o pieniądzach? Ponieważ Twój 19-godzinny dzień pracy nie wystarcza, aby wyżywić Twoją rodzinę. Ponieważ w tym kraju, jeśli nie masz żadnych koneksji, potrzebujesz przynajmniej pieniędzy, aby kupić miejsce w przedszkolu dla swojego dziecka, aby zapłacić za prywatne lekcje wieczorem, aby pewnego dnia mogło odnieść sukces, zamiast pracować na 3 etaty, jak ty. Ponieważ wiesz, że kiedy zachorujesz, ubezpieczenie nie pokryje zbyt wiele, to ty sam finansujesz swoją emeryturę, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie od bezrobocia i zasiłki.
A ci c*nardowie turyści, którzy przez 30 minut negocjowali obniżenie ceny o 0,2€ nie uważają cię za miłego/chalureux/przyjaznego/souriant/uprzejmego (niepotrzebne skreślić).
Są tak zmęczeni, wiesz, wielomiesięczną podróżą w plecaku z Kambodży do Wietnamu przez Laos. Chcieliby, abyś ich pocieszył, obniżając cenę i jeśli to możliwe, z twoim małym uśmiechem.
Czy uśmiechnąłbyś się, czy płakał?