Moje Hity na Obecnie – [Kwiecień 2026]: Książki, Curator, Władca Pierścieni
Kwiecień to miesiąc naszego przeprowadzki na Tahiti (Polinezja Francuska), więc spędziłam więcej czasu z kartonami niż z książkami, ale i tak udało mi się znaleźć trochę czasu dla siebie.
Książki
Kaligrafia. Kompletny przewodnik autorstwa Juliena Chazala



Po wypożyczeniu kilku książek o kaligrafii z biblioteki doszłam do wniosku, że ta jest najlepsza dla początkujących. Ma mało krojów pisma, ale informacje są bardzo wyczerpujące do nauki. Dostajemy dużo informacji o różnych rodzajach piór, papierach, kontekście historycznym każdego kroju. Zabralam ze sobą na Tahiti bardzo mało rzeczy na hobby, ale kaligrafia jest jedną z nich, bo nie wymaga dużo miejsca ani wagi, a jest bardzo medytacyjna.
Północ i Południe Elizabeth Gaskell, wydanie Folio Society
Obejrzałam miniserial BBC i uwielbiam go!

Chciałam przeczytać książkę, ale zajęło mi trochę czasu znalezienie najlepszego wydania Północy i Południa w języku angielskim. Ostatecznie wybrałam to od Folio Society, lekko ilustrowane.


Zawsze to ogromna przyjemność odkrywać tekst po raz pierwszy w pięknym wydaniu. Wolę tę powieść od Dumy i uprzedzenia, uważam, że Lizzie z Dumy i uprzedzenia jest trochę głupia; podczas gdy Margaret jest inteligentna, wykształcona, dojrzała i nie boi się zmieniać zdania. Pan Thornton jest znacznie bardziej dżentelmenem niż pan Darcy. Myślę, że ta powieść nie jest zbyt znana we Francji, ale uwierzcie mi, jest naprawdę lepsza niż Dumy i uprzedzenia.
Możecie ją znaleźć po polsku w formacie kieszonkowym (link Amazon)

Taoistyczni filozofowie tom 1, kolekcja Biblioteki Plejady



Tak bardzo kocham tę książkę, że jest jedną z niewielu, które zabieram ze sobą na Tahiti (link Amazon, link Fnac). Uwaga jednak: istnieją dwa wydania i trzeba wybrać to nowsze (2022), rozpoznawalne po oznaczeniu „I” (tom I) na okładce. Wśród wielu francuskich tłumaczeń Tao Te Ching, które przejrzałam, żadne mnie naprawdę nie przekonało (w tym to). Natomiast wprowadzenia w tej książce są znakomite, a tłumaczenie wersji Guodian, najstarszej wersji Tao Te Ching, stanowi wielki atut (choć polecam najpierw przeczytać wersję kanoniczną). Używam jej jako książki referencyjnej do mojego własnego tłumaczenia książki poświęconej Tao Te Ching/Dao De Ching. Kiedy jestem zmęczona, czytam jedną lub dwie strony i to dodaje mi dużo energii i optymizmu.
Kolejnym wielkim atutem tego dzieła jest tłumaczenie dwóch innych taoistycznych autorów, Zhuang Zi i Lie Zi, których tekst jest bardziej dosłowny, obrazowy niż Lao Zi – przypisy pozwalają powiązać te trzy, na przykład, jeśli jakaś myśl jest wyrażona w Tao Te Ching, ale też przez Zhuang Zi, przypisy to wyjaśnią. Ponadto przypisy są na dole strony, w przeciwieństwie do innych wydań Plejady, gdzie przypisy często są oddalone o 800 stron.

Istnieje kilka szkół taoizmu, szkoła ezoteryczna jest bardzo znana ze swoich metod na długowieczność, ale ta książka zajmuje się wyłącznie pierwotnym taoizmem trzech założycieli.
Jeśli teksty wydają się wam zbyt niejasne, czytajcie i czytajcie ponownie wprowadzenia, bo tam znajduje się esencja tekstów. Przytoczę wam kilka fragmentów, które bardzo mi się podobały:
„Taoizm filozoficzny jest mądrością; jeśli nie jest metodą, to jest projektem: wyrwania się ze sfery społecznej i politycznej, aby zwrócić się ku swojemu źródłu (ruch powrotu jest istotną cechą dao). […]
Taoiści przedkładają pustkę tam, gdzie każdy rozsądny człowiek dąży do wypełnienia (wiedzą, bogactwem, przyjemnościami, zajęciami i innymi rozrywkami) […]
Jeśli natura jest tym, na czym mędrzec wzoruje się bardziej niż na niej samej, to dlatego, że jest przykładem, dostarczając doskonałości, bo jest z natury doskonała. „Doskonalenie się” to więc kultywowanie w sobie tej wrodzonej doskonałości nadanej rzeczom przez niebo / dao od zawsze” […]
Myśliciele taoistyczni cenią intuicję jako uprzywilejowany sposób poznawania zjawisk. […]
Nie ma większego nieszczęścia niż nieumiejętność zadowolenia się tym, co się ma
Umiejąc zadowolić się tym, co wystarczające,
Znajduje się, właśnie dzięki temu, zawsze w dostatku […]
Człowiek mądry […] nie przywiązuje wagi do dóbr trudnych do zdobycia„
Bibliofile będą zszokowani, widząc, że podkreślam książkę z kolekcji Pléiade, ale cienkim i niezbyt twardym ołówkiem (używam HB od Faber-Castell), to nie niszczy papieru, nie pozostawia śladów, a nawet można wymazać w razie potrzeby. Teksty taoistyczne mogą być dla niektórych pierwszym krokiem do studiów nad Yi King.

Śledzę kilka kursów online prowadzonych przez wietnamskiego filozofa który zna się na Yi King, Tao Te King i sztuce wojny… same tematy, które mnie interesują. Uważam, że filozofia jest ważna, bo można w niej znaleźć odpowiedzi, których nie znajduje się zwykłą logiką; a to nas duchowo podnosi.
Władca Pierścieni Wersja rozszerzona, edycja specjalna


Czytałem na Reddicie, że idealny mężczyzna to ten, który ma rozszerzone wersje Władcy Pierścieni na DVD w domu ahahha, teraz rozumiem dlaczego. Te DVD są super! Mam wersję 12 DVD (znajdziecie je łatwo za 12-15 euro na Vinted), ale myślę, że wersja 15 DVD (czyli z 3 dodatkowymi dokumentami) będzie jeszcze lepsza. Obejrzałem wszystkie 12 DVD w prawie tydzień i dowiedziałem się mnóstwa rzeczy o tych filmach (np. w 2000 roku już używali AI i agentów AI do symulowania bitew na ekranie). Oglądanie 3 filmów pod rząd jest bardziej interesujące, bo są szczegóły, które się zapomina, jeśli ogląda się je w odstępach kilkumiesięcznych. Bonusy są zawsze zorganizowane tak samo dla każdego filmu: książka, scenariusz, efekty specjalne, dźwięk itd., dzięki czemu łatwo porównać wysiłek i trudność produkcji każdego filmu. Przyznaję, że nie miałem odwagi obejrzeć dla każdego filmu 3 komentarzy audio, ale przyjdzie dzień, kiedy będę się nudził i obejrzę 3×3 filmy. W każdym razie, jeśli jesteście fanami, koniecznie musicie obejrzeć wszystkie te bonusy. Rozszerzona wersja jest lepsza, bo ma lepszą logikę i unika się wszystkich głupot z krótkich wersji.
Myślę, że ponowne obejrzenie Władcy Pierścieni w tym momencie jest więcej niż na miejscu, bo obecny kontekst całkiem pasuje do tego, co dzieje się w filmach. Pozwoli to osobom zaniepokojonym przyszłością, albo już pogrążonym w rozpaczy, zobaczyć małe światełko na końcu tunelu.
Jedwab
Od kilku miesięcy żyję w jedwabiu dzień i noc i mogę powiedzieć, że całkowicie zmienia mój nastrój. Zaraz po przebudzeniu zakładam jedwabny szlafrok, dotykam najmiększego i najbardziej luksusowego materiału na świecie (po spaniu w jedwabnej piżamie całą noc), i to wprawia mnie w dobry humor, od razu jestem w zen. Napisałem już poradnik zakupowy jeśli chcecie je znaleźć na Vinted (nowe!). Regularnie sprawdzając, można znaleźć cuda za 35 euro.
Jeśli nie jesteście fanami Vinted, zajrzałem do Printemps, żeby sprawdzić metki za was, i możecie znaleźć coś dla siebie u Simone Pérèle i Aubade. Jeśli tak bardzo naciskam, to dlatego, że tak żałuję, że nie wybrałem jedwabiu zimą wcześniej.




Jedwab świetnie komponuje się z perłami, oba mają niesamowity klimat miękkości. Naprawiłem bransoletkę i naszyjnik (jedwabna nić ustąpiła przy zapięciu) i myślę, że mam teraz lepszą technikę, mam nadzieję, że to wytrzyma.


Kurator
Odkryłem konto Amilus na Instagramie, ona jest tym, co można nazwać „kuratorką”. Ma concept store w Paryżu i sklep internetowy, który sprzedaje bardzo fajne ubrania Tajwańczykom. Mówi płynnie w 4 językach, ma niepowtarzalny styl i zawsze wyszukuje wspaniałe ubrania, marki, dzieła sztuki.
Zawsze miałem duży problem ze znalezieniem sylwetki na zimę, więc kiedy oglądałem jej filmy OOTD, podobało mi się, jak można ubierać się na cebulkę bez gromadzenia warstw i robienia się zbyt obszernym, tworząc pionową linię z długim szalikiem. Zapraszam was też do obejrzenia jej Home Tour i zobaczenia, jak obrazy ubierają przestrzeń, tworząc teksturę i głębię. Do tej pory przeprowadzam się zbyt często, żeby mieć piękne obrazy przy sobie, ale myślę, że mogę mieć składany papierowy wycinany, albo używać jedwabnych szalików do dekoracji. Jeśli uważacie, że brakuje kolorów i dodatków, możecie zobaczyć konto na Instagramie Carla Rockmore.
Bardzo podobał mi się artykuł w ELLE, który wyjaśniał, jak „wyostrzyć oko i pielęgnować swoje preferencje” i stać się własnym kuratorem.

Niezależność finansowa
Zanim poleciałem na Tahiti, zjadłem lunch z dwoma przyjaciółmi, którzy mieli projekt niezależności finansowej (FIRE), i długo rozmawialiśmy o strategiach tych, których znamy bliżej lub dalej, oraz o ich własnych. Zrobiłem tutaj małe podsumowanie, jeśli czy to Was interesuje.
Polinezja Francuska
Będę miał inne okazje, żeby opowiedzieć Wam o Polinezji Francuskiej. Na razie nie mamy środka transportu, więc zostajemy w centrum Papeete, ale jak tylko będziemy mieli nasz skuter, zobaczycie trochę więcej zdjęć morza i ryb. W międzyczasie możecie obejrzeć to krótkie wideo nakręcone w zeszły weekend:


