TDM

Jak zdobyłem certyfikację CompTIA Security+ (701)?

W ramach projektu, który nie jest tematem tego artykułu, przygotowałem się do i uzyskałem certyfikację CompTIA Security+ 701.

Przygotowywałem się do egzaminu przez dwa miesiące. W pierwszym miesiącu miałem maksymalnie godzinę dziennie na przygotowania. W drugim robiłem prawie tylko to i poświęcałem na to około trzech godzin dziennie.

Ponieważ jest bardzo mało francuskojęzycznych opinii, podzielę się moją.

Moje doświadczenie

Nie zaczynałem od zera, ponieważ mam przewagę w postaci wykształcenia w kierunku informatyki (DUT Informatique) i prawie 15 lat doświadczenia w branży internetowej. Nie bezpośrednio na stanowiskach technicznych, ale zawsze lubiłem brudzić sobie ręce: pisanie skryptów, czytanie logów, instalowanie serwerów WWW… co okazało się bardzo przydatne. O wiele łatwiej jest zrozumieć, czym jest wstrzyknięcie SQL, gdy już miało się okazję wykonywać zapytania do bazy danych.

Podobnie zaoszczędzisz dużo czasu na części dotyczącej kryptografii, jeśli wiesz, czym jest funkcja skrótu, znasz pojęcia klucza prywatnego / publicznego lub interesujesz się na przykład blockchainem.

Jeśli chodzi o wady: brak doświadczenia w cyberbezpieczeństwie i średni poziom angielskiego. Dwa lata temu miałem wynik 790 w teście TOEIC, dla tych, którzy chcieliby porównać. Cały materiał do nauki jest jednak po angielsku. Egzamin również jest po angielsku (można go też zdawać po japońsku, ale to nie pomoże większości z was). Ponieważ to techniczny angielski, a nie Szekspir, nie wydawało mi się to nie do pokonania. To też okazja, aby się za to zabrać i robić postępy.

Dwie ważne wskazówki

Dwie wskazówki, które „podkradłem” od innych i które wydają mi się bardzo trafne:

  • Kup voucher na egzamin i zarezerwuj termin już teraz! To wyznacza ci termin i zmniejszy twoją naturalną skłonność do prokrastynacji. W najgorszym wypadku możesz przełożyć egzamin.
  • Pobierz „Exam Objectives”: to lista tematów, które mogą pojawić się na egzaminie. Jest ich dokładnie 662. Egzamin Security+ nie zaskakuje – wszystkie pytania odnoszą się do tych celów egzaminacyjnych, ani mniej, ani więcej. Jeśli potrafisz wyjaśnić każdy z nich w kilku słowach (bez wchodzenia w szczegóły techniczne)… jesteś gotowy do egzaminu.

Moja metoda nauki

Zacząłem od oglądania filmów słynnego „Professor Messer” na YouTube. Jego filmy są bardzo cenione przez wielu kandydatów, ponieważ są w 100% darmowe i obejmują wszystkie „Exam Objectives”. Niektórzy po prostu oglądają wszystkie jego filmy przed egzaminem i zdają!

Chociaż obejrzałem wiele jego filmów, to nie było to, co najbardziej mi odpowiadało. Uznałem, że niektóre filmy są zbyt gęste, inne niewystarczająco szczegółowe.

Postanowiłem więc przeczytać książkę „Security+ Study Guide” Mike’a Chapple’a. To gruba cegła, ponad 1000 stron. Pierwsza książka po angielsku, którą przeczytałem w całości! To wysiłek, ale przy tempie jednego rozdziału dziennie idzie dobrze i warto.

Po skończeniu tej lektury wciąż nie czułem się pewnie we wszystkich rozdziałach, więc wziąłem się za kurs wideo Andrew Ramdayala na Udemy, który gorąco polecam. Proponuje on program, aby zdać egzamin po 30 dniach nauki i naprawdę myślę, że to wykonalne.

Następnie przeczytałem drugą książkę: „Security+ Get Certified Get Ahead” Darrila Gibsona. Ale tym razem naprawdę po łebkach, zatrzymując się tylko nad częściami, w których nie czułem się wystarczająco pewnie.

Równolegle, ilekroć natknąłem się na nowe pojęcie lub akronim, który musiałem zapamiętać, przygotowywałem małe fiszki, aby dodać je do aplikacji do nauki metodą „powtórek rozłożonych w czasie” Anki. Odkryłem zasadę powtórek rozłożonych w czasie kilka miesięcy wcześniej, przypadkiem oglądając to wideo na YouTube. Zastosowałem ją po raz pierwszy przygotowując się do certyfikacji Security+ i to jest absolutnie zabójcze! Anki naprawdę stanie się rutyną, ilekroć będę musiał zapamiętać nową wiedzę.

Wreszcie zrobiłem mnóstwo testów praktycznych. Niektóre na Udemy (te Jasona Diona), które mają tę zaletę, że symulują warunki egzaminacyjne: masz ograniczony czas, odpowiadasz na wszystkie pytania i na końcu dostajesz wynik i odpowiedzi.

Oraz z książki „CompTIA Security+ Practice Tests” Davida Seidla, która oferuje 1000 pytań / odpowiedzi (1000 według związków zawodowych, nieco mniej według policji). Anh wszystko skopiował i wkleił, a następnie przygotował w Excelu pliki PDF ze 100 pytaniami obejmującymi wszystkie rozdziały, co pozwoliło mi obliczyć mój wynik. Gdy tylko systematycznie osiągasz wynik powyżej 80% poprawnych odpowiedzi, najprawdopodobniej jesteś gotowy!

Wadą tego wszystkiego jest to, że pozostaje to bardzo szkolne. Nabędziesz wiedzę z zakresu cyberbezpieczeństwa, ale w żadnym wypadku umiejętności. Jeśli jesteś jak ja i potrzebujesz zrozumieć bardziej szczegółowo, jak to działa i do czego służy, dobrym rozwiązaniem może być robienie „laboratoriów”. Kilka miesięcy przed przygotowaniami do egzaminu spędziłem wiele godzin na TryHackMe i myślę, że to było bardzo przydatne.

Egzamin zdalny

Egzamin Security+ może odbyć się stacjonarnie w centrum lub zdalnie.

Centra są rozsiane po całym świecie. Byłem w Buenos Aires w Argentynie i były tam trzy dostępne centra.

Wolałem jednak zdać egzamin zdalnie. Miałem szybkie i niezawodne połączenie internetowe i wolałem oszczędzić sobie dodatkowego stresu związanego z dojazdem.

Zauważ, że jeśli nie zdajesz egzaminu w swoim kraju zamieszkania, co było moim przypadkiem, musisz poprosić CompTIA o zgodę przed wyznaczeniem daty egzaminu. W moim przypadku otrzymałem zgodę szybko, w ciągu 24 godzin.

W przypadku egzaminu zdalnego radzę przygotować miejsce egzaminacyjne dzień wcześniej. Musisz zainstalować i przetestować oprogramowanie na swoim komputerze. Podłącz komputer do zasilania, jeśli to laptop. Na Twoim stole powinny znajdować się: komputer, klawiatura, mysz i absolutnie nic więcej! Jeśli masz drugi monitor, musisz go usunąć.

Odprawa przed egzaminem może rozpocząć się 30 minut przed godziną egzaminu. Otrzymasz link do otwarcia na telefonie i będziesz musiał:

  • Zrobić selfie
  • Zrobić zdjęcie swojego dowodu tożsamości
  • Zrobić trzy zdjęcia pomieszczenia, w którym jesteś

Po wykonaniu tych czynności wracasz do komputera, następuje test dźwięku, mikrofonu i kamery, a następnie wchodzisz do „poczekalni”.

Od tego momentu nie ma żartów: jeśli wyjdziesz poza pole widzenia kamery, jesteś zdyskwalifikowany, jeśli ktoś inny przejdzie w pole widzenia kamery, jesteś zdyskwalifikowany, jeśli mówisz, jesteś zdyskwalifikowany, …

Kiedy wszedłem do poczekalni, było napisane, że mam przed sobą pięć osób. Myślę, że ta poczekalnia polega po prostu na tym, że superwizor sprawdza Twoje zdjęcia i upoważnia Cię do rozpoczęcia egzaminu.

Przeszedłem przez różne emocje. Byłem już dość zestresowany oczekiwaniem, a po chwili pojawił się komunikat, że operacja trwa dłużej niż zwykle.

Potem, gdy przede mną były jeszcze 3 osoby, pojawił się komunikat, że mój egzamin nie mógł się rozpocząć. Że muszę kliknąć w link, aby skontaktować się z pomocą techniczną w celu rozwiązania problemu lub przełożenia egzaminu. Nigdy nie znalazłem jak skontaktować się z pomocą… W końcu, wracając do okna poczekalni, miałem już tylko jedną osobę przed sobą i egzamin mógł się rozpocząć!

Jeśli angielski nie jest oficjalnym językiem Twojego kraju, automatycznie przysługuje Ci 30 minut więcej, czyli łącznie 120 minut, na około 80 pytań (to zmienna, może być ich kilka więcej lub mniej). W moim przypadku to było w zupełności wystarczające, mogłem jeszcze raz przejrzeć wszystkie pytania i zostało mi trochę czasu.

Pierwsze pytania to PQB (Performance-Based Questions), które zajmują więcej czasu niż test jednokrotnego wyboru. Miałem ich trzy na egzaminie, ale to może się różnić. Radzę je pominąć i wrócić do nich później (jest ikona z flagą, na którą możesz kliknąć, aby oznaczyć pytania do przejrzenia).

Ogólnie uznałem pytania za prostsze niż te, które robiłem podczas licznych testów. Było jedno pytanie, które naprawdę mnie zastanowiło, ponieważ moim zdaniem nie było żadnej poprawnej odpowiedzi. Ale CompTIA zaznacza, że mogą być pytania „testowe”, które się nie liczą, myślę, że to było jedno z nich.

Poświęciwszy czas na ponowne przejrzenie wszystkich pytań po raz drugi, czas sfinalizować egzamin. W tym momencie tętno jest na maksimum. CompTIA jest sadystyczna, ponieważ zaraz po zatwierdzeniu odpowiedzi prosi o wypełnienie ankiety składającej się z około piętnastu pytań… A Twój wynik pojawia się dopiero po wypełnieniu ankiety… którą wysłałem najszybciej jak się dało.

Wynik się wyświetla: zdałem!

Wynik końcowy: 782 / 900 (minimalny wynik to 750), czyli prawie 87% poprawnych odpowiedzi, podczas gdy w testach zwykle osiągałem 80-85%. Tak się cieszę! Ogromna ulga! Nie tak łatwo wrócić do trybu egzaminacyjnego w wieku 37 lat, nie ma się już wprawy!

Ostatni czynnik stresu: nie mogłem zrobić zrzutów ekranu wyniku i trzeba czekać 24 godziny na maila z potwierdzeniem! Nie ma sposobu, aby zobaczyć wynik ponownie i można wpaść w paranoję „czy dobrze odczytałem wynik??”.

To tyle o moim doświadczeniu. To moja pierwsza certyfikacja i na pewno nie ostatnia!

Możliwość komentowania Jak zdobyłem certyfikację CompTIA Security+ (701)? została wyłączona