[recenzja] Alchemik, bestseller czasem źle rozumiany, Paulo Coelho
Kiedy kupiłem nasiona mięty, na opakowaniu było wyraźnie napisane, kiedy najlepiej je siać. Nie posłuchałem tych rad, wsadziłem nasiona do doniczki w domu i podlewałem, mając nadzieję, że i tak będę miał miętę poza sezonem, bo myślałem, że samo ciepło wystarczy, by wykiełkowały. Rzeczywiście, nasiona wykiełkowały, ale rośliny były za małe, żeby je jeść. Odpuściłem i przestałem je podlewać. A potem, jak wskazywała instrukcja, tuż przed latem rośliny nagle urosły i dały mi więcej liści, niż potrzebowałem. Zanim się zorganizowałem i ustaliłem termin ze znajomymi na wieczór „domowe mojito”, liście już więdły. Z tego doświadczenia zrozumiałem, że jest jeden odpowiedni czas na wszystko : na sianie nasion, kiełkowanie, wzrost i zbiory. A jeśli przegapiliśmy ten sprzyjający moment, mogliśmy z tego coś wyciągnąć, ale mniej dobrego. To czytając książkę Alchemik dowiedziałem się, dlaczego nie mogłem jej przeczytać przed majem 2023, dlaczego leżała w moim czytniku od lat, a ja nie mogłem nawet przeczytać przedmowy: odpowiedni czas na jej przeczytanie jeszcze nie nadszedł. Alchemik (7,1€, link Amazon) to książka napisana po portugalsku-brazylijsku przez Paulo Coelho. Jeśli wartość literacka dzieła nie jest tu najważniejsza, jego wartość duchowa jest niezmierzona. To opowieść o podróży inicjacyjnej, która śledzi przygody młodego andaluzyjskiego pasterza imieniem Santiago, który marzy o odnalezieniu skarbu ukrytego u stóp piramid w Egipcie. Podczas swojej podróży Santiago spotyka różne postacie, które pomagają mu zrozumieć prawdziwy sens życia i jego własnej wędrówki. Wśród nich jest tajemniczy alchemik, który uczy go sekretów wszechświata i przemiany materii (stąd tytuł powieści). Autor podobno spędził 10 lat na studiowaniu alchemii, więc wie, o czym mówi. Celem alchemii nie jest przemiana ołowiu w złoto, ale wzniesienie duszy; przemiana ołowiu w złoto jest tylko alegorią. Książka jest pełna symboli i alegorii i zachęca czytelnika do refleksji nad wyborami, których dokonuje w swoim życiu, oraz nad dążeniem do własnego przeznaczenia. Eksploruje także tematy poszukiwania siebie, realizacji marzeń (które nazywa „Osobistą Legendą”), duchowości i dążenia do osobistego spełnienia. „Alchemik” stał się międzynarodowym bestsellerem, przetłumaczonym na ponad 50 języków i sprzedanym w milionach egzemplarzy na całym świecie. Uważany jest za współczesną klasykę literatury i zainspirował miliony czytelników na świecie do realizacji marzeń i podążania duchową ścieżką. Moja opinia Tę powieść przeczytałem w momencie, gdy zdecydowałem się na krótką przerwę zawodową (rok sabatyczny), aby jasno określić, co chcę robić. Nawet jeśli ta przerwa została zaplanowana i rozpoczęta przed lekturą, miałem w środku mały strach, który mówił „a jeśli to nie jest właściwa droga?”. Ale po przeczytaniu tej powieści te małe lęki i wątpliwości zniknęły i przypomniało mi to, że podróż jest ważniejsza niż cel. Jeśli droga nie była dobra, mogłem po prostu wybrać inną. Odwaga zrobienia przerwy, przemyślenia i znalezienia drogi jest ważniejsza niż pytanie „co zrobię dalej?”. W pełni rozumiem krytykę zarzucającą powieści zbytni optymizm, zbytnią „bajkowość”, zbyt „self-help” : „nie każdy może spełnić swoje marzenia” itd. Dlatego uważam, że ta książka nie jest dla każdego. W książce jest postać (sprzedawca kryształów), której marzeniem jest pójście do Mekki. Doskonale wie, że pieniądze to tylko pretekst, że może tam pojechać w każdej chwili, ale nie spełni swojego marzenia ze strachu przed rozczarowaniem, ze strachu przed utratą jedynego sensu życia („marzenia o Mekce”). Spotkałem wiele takich osób. Amerykanom opowiadałem, że we Francji mamy prawo do lat sabatycznych, odpowiadali, że Francuzi mają mnóstwo szczęścia i że na pewno by z tego skorzystali, gdyby pracowali we Francji. Ale wszyscy wiemy, że nie wszyscy Francuzi biorą urlopy sabatyczne, nawet jeśli wielu ma ochotę. Dlaczego? Przez dzieci, karierę, pieniądze…. ale w głębi duszy są jak sprzedawca kryształów: marzenie daje im życie, a spełnienie marzeń nie jest dla nich takie ważne. Ta książka ich nie krytykuje, ale po prostu stawia ich przed logiką ich własnego myślenia, co, jak sądzę, rani wielu czytelników. Filozoficzne i duchowe przesłania książki mogą kolidować z niektórymi religiami. I właśnie za to była krytykowana (dla niektórych zbyt heretycka). Co więcej, myślę, żenie można jej czytać w dowolnym momencie. Trzeba ją przeczytać, gdy jest się gotowym, gdy jest się w stanie przyjąć i zrozumieć te treści, albo gdy potrzebuje się małego kopa, małej zachęty, tak jak ja. Choć temat „spełniania marzeń” jest centralny, jest kilka pomysłów, które bardzo mi się spodobały: Podsumowując, myślę, że to nie jest książka dla każdego, do czytania w dowolnym momencie. Kup ją, a kiedy poczujesz ochotę, żeby ją przeczytać, to będzie właściwy moment, i będzie ona dla Ciebie. Myślę, że sukces tej książki jest związany z mistrzem duchowym Paulo Coelho, tajemniczym człowiekiem o imieniu „Jean”, Żydem francuskim należącym do tajnego stowarzyszenia RAM. Ważne fragmenty wydają się nosić jego piętno (zwanego Alchemikiem w powieści, a ta powieść jest mu dedykowana na początku); ponieważ zaraz potem powieść „Brida” Paulo Coelho jest wielkim gównem; i nie ma już głębi, które wniósł Jean. Alchemik kosztuje 7,1 € i można go kupić na Amazonie (link Amazon) lub na stronie Fnac link Fnac Jeśli umiesz czytać po angielsku, możesz sobie sprawić, tak jak ja, limitowaną i ilustrowaną edycję książki od Lyra’s Book Alchemik: Cytaty Oto moje ulubione cytaty: Mówiłem ci, że twój sen jest trudny do zinterpretowania. Proste rzeczy są najbardziej niezwykłe, a tylko uczeni potrafią je dostrzec. Każdy z nas w młodości wie, jaka jest jego Legenda Osobista. W tym okresie życia wszystko jest jasne, wszystko jest możliwe, i nie boimy się marzyć i pragnąć wszystkiego, co chcielibyśmy robić w życiu. Jednak z upływem czasu, tajemnicza siła zaczyna próbować udowodnić, że zrealizowanie swojej Legendy Osobistej jest niemożliwe. – To są siły, które wydają się złe, ale w rzeczywistości uczą cię, jak realizować swoją Legendę Osobistą. To one przygotowują twój umysł i wolę, ponieważ jest wielka prawda na tym świecie : kimkolwiek jesteś i cokolwiek robisz, kiedy naprawdę czegoś chcesz, to pragnienie rodzi się w duszy Wszechświata. To twoja misja na Ziemi. Dusza Świata żywi się szczęściem ludzi. Albo ich nieszczęściem, zazdrością, zawiścią. Realizacja własnej Legendy Osobistej jest jedynym i wyłącznym obowiązkiem ludzi. Wszystko jest jedną rzeczą. A kiedy czegoś chcesz, cały Wszechświat sprzysięga się, aby umożliwić ci spełnienie twojego pragnienia. Nazywamy to Zasadą Korzystną. Jeśli grasz w karty po raz pierwszy, na pewno wygrasz. Szczęście początkującego.— Dlaczego?— Ponieważ życie chce, abyś przeżył swoją Legendę Osobistą. Kiedy szczęście jest po naszej stronie, trzeba z niego korzystać, i robić wszystko, aby mu pomóc, tak samo jak ono pomaga nam. To się nazywa Zasada Korzystna. Każde błogosławieństwo, które nie jest przyjęte, zamienia się w przekleństwo. Nie oczekuję już niczego od życia. A ty zmuszasz mnie, abym ujrzał bogactwa i horyzonty, o jakich nie miałem pojęcia. Więc teraz, kiedy je znam i wiem o swoich ogromnych możliwościach, będę czuł się znacznie gorzej niż wcześniej. Bo wiem, że mogę mieć wszystko, ale tego nie chcę. Stół Szmaragdowy jest bezpośrednim przejściem do Duszy Świata.— Mędrcy zrozumieli, że ten świat przyrody jest jedynie obrazem i kopią Raju. Sam fakt, że ten świat istnieje, jest gwarancją, że istnieje świat doskonalszy od niego. Bóg stworzył go, aby poprzez rzeczy widzialne ludzie mogli zrozumieć Jego duchowe nauki i cuda Jego mądrości. To właśnie nazywam Działaniem. To normalne, żeboimy się wymienić wszystko, co już osiągnęliśmy, na marzenie.— Więc dlaczego mam słuchać swojego serca?— Ponieważ nigdy nie zdołasz go uciszyć. I nawet jeśli udajesz, że nie słyszysz, co mówi, ono będzie tam, w twojej piersi, i nie przestanie powtarzać tego, co myśli o życiu i o świecie.— Nawet będąc zdrajcą?— Zdrada to cios, którego się nie spodziewasz. Jeśli dobrze znasz swoje serce, nigdy nie zdoła cię tak zaskoczyć. Bo będziesz znać jego marzenia i pragnienia i będziesz wiedział, jak je uwzględnić. Nikt nie może uciec od swojego serca. Dlatego lepiej słuchać, co mówi. Aby nigdy nie spadł na ciebie cios, którego byś się nie spodziewał. „Nawet jeśli trochę się skarżę, mówiło jego serce, to tylko dlatego, że jestem sercem człowieka, a serca ludzi takie są. Boją się spełnić swoje największe marzenia, ponieważ wierzą, że nie zasługują na to, aby do nich dotrzeć, albo że nie potrafią tego dokonać. My, serca, umieramy ze strachu na samą myśl o miłościach, które przeminęły na zawsze, o chwilach, które mogły być cudowne, a nie były, o skarbach, które mogły zostać odkryte, a pozostały na zawsze zakopane w piasku. Bo kiedy to się dzieje, cierpimy strasznie, w końcu. » — Powiedz mu, że strach przed cierpieniem jest gorszy niż samo cierpienie. I że żadne serce nigdy nie cierpiało, gdy dążyło do swoich marzeń, ponieważ każda chwila poszukiwania jest chwilą spotkania z Bogiem i z Wiecznością. Powiedział, że każdy szczęśliwy człowiek to człowiek, który nosi w sobie Boga. I że szczęście można znaleźć w zwykłym ziarenku piasku na pustyni, jak powiedział Alchemik. Ponieważ ziarenko piasku to chwila Stworzenia, a Wszechświat potrzebował milionów lat, aby je stworzyć. „Każdy człowiek na ziemi ma skarb , który na niego czeka, powiedziało mu serce. My, serca, rzadko o tym mówimy, bo ludzie nie chcą już znajdować tych skarbów. Mówimy o tym tylko małym dzieciom. Potem pozwalamy, aby życie poprowadziło każdego ku jego przeznaczeniu. Niestety, niewielu ludzi podąża wytyczoną ścieżką, która jest drogą Osobistej Legendy i szczęścia. Większość postrzega świat jako coś zagrażającego i dlatego świat rzeczywiście staje się zagrożeniem. Wtedy my, serca, zaczynamy mówić coraz ciszej, ale nigdy nie milczymy. I życzymy sobie, aby nasze słowa nie zostały usłyszane: nie chcemy, aby ludzie cierpieli z powodu niepodążania drogą, którą im wskazaliśmy.— Dlaczego serca nie mówią ludziom, że powinni podążać za marzeniami? zapytał młodzieniec Alchemika.— Ponieważ wtedy to serce cierpi najbardziej. A serca nie lubią cierpieć. Przed spełnieniem marzenia Dusza Świata zawsze chce ocenić wszystko, czego nauczono się podczas wędrówki. Jeśli tak robi, to nie ze złośliwości wobec nas, ale po to, abyśmy mogli, wraz z naszym marzeniem, zdobyć również lekcje, których uczymy się, zmierzając ku niemu. I to jest moment, w którym większość ludzi rezygnuje. To nazywamy, w języku pustyni: umieraniem z pragnienia, gdy palmy oazy są już widoczne na horyzoncie. Poszukiwanie zawsze zaczyna się od Szczęścia Początkującego. I zawsze kończy się Próbą Zdobywcy. Kiedy mamy wielkie skarby przed oczami, nigdy ich nie dostrzegamy. I wiesz dlaczego? Ponieważ ludzie nie wierzą w skarby. — Wszystko ewoluuje we Wszechświecie. A dla tych, którzy wiedzą, złoto jest najbardziej rozwiniętym metalem. Nie pytaj mnie dlaczego, nie wiem. Wiem tylko, że to, czego uczy Tradycja, jest zawsze słuszne. To ludzie nie potrafili właściwie zinterpretować słów mędrców. I zamiast być symbolem ewolucji, złoto stało się znakiem wojen. — Ten, kto żyje swoją Osobistą Legendą, wie wszystko, co powinien wiedzieć. Tylko jedna rzecz może uczynić marzenie niemożliwym: strach przed porażką. Nauczyłem się tajemnic Alchemii, przemierzając z tobą świat. Mam w sobie wiatry, pustynie, oceany, gwiazdy i wszystko, co zostało stworzone we Wszechświecie. Zostaliśmy stworzeni przez tę samą Rękę i mamy tę samą Duszę. Miłość jest siłą, która przemienia i udoskonala Duszę Świata. Kiedy wszedłem w nią po raz pierwszy, myślałem, że jest doskonała. Ale potem zobaczyłem, że jest odbiciem wszystkiego, co zostało stworzone, że ma też swoje wojny i namiętności. To my karmimy Duszę Świata, a ziemia, na której żyjemy, będzie lepsza lub gorsza, w zależności od tego, czy my będziemy lepsi, czy gorsi. Tu wkracza siła Miłości, ponieważ gdy kochamy, zawsze chcemy być lepsi, niż jesteśmy. Ale ta Ręka miała powód dla tego wszystkiego i tylko ona była zdolna czynić cuda, przemieniać oceany w pustynie, a ludzi w wiatr. Ponieważ tylko ona rozumiała, że wyższy zamysł pcha Wszechświat do punktu, w którym sześć dni stworzenia zamieni się w Wielkie Dzieło. I młodzieniec zanurzył się w Duszy Świata, i zobaczył, że Dusza Świata jest częścią Duszy Boga, i zobaczył, że Dusza Boga jest jego własną duszą. Powiązane wpisy: Małe miasta z charakterem #2: Saint-Céneri-le-Gérei, Saint-Léonard-des-Bois, La Perrière i Mortagne-au-Perche Cité de Carcassonne, Son et Lumière & Truffle Restaurant – Road Trip Samochodem po Francji #17 Rzym (Włochy) #1: Nasze pierwsze dni i nasze Airbnb Popołudnie w Pizie (Włochy), 1 godzina od Florencji
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element